Czy dojedziesz na wakacje?

Za nami już pierwszy dzień lata, wszyscy planujemy urlopy, wyznaczamy najbardziej optymalną trasę, określamy nasz wakacyjny budżet i… nie mamy już ani czasu ani pieniędzy na zostawianie auta w warsztacie. Co możemy sami sprawdzić przed podróżą? Co powinno nas zaniepokoić? Kiedy niezwłocznie umawiać się na diagnostykę?
Palące się kontrolki

Jeśli od trzech lat nie usunąłeś kontrolki „time for service” to na pewno nic Ci nie grozi w czasie drogi. Jednak jeśli od niedawna zaświeciła się kontrolka silnika tzn. CHECK THE ENGINE należy przynajmniej zadzwonić do warsztatu i opowiedzieć o wszystkim, co mogłoby specjalistę naprowadzić na wstępną diagnozę. Nie zawsze kontrolka oznacza awarię silnika, ale nie można tego wykluczyć. Jeśli na desce rozdzielczej pali się symbol, który nie wiemy co konkretnie oznacza, zobacz ten film:
https://youtu.be/-MYpZtWYrmo
Jeśli już wiesz, co chce Ci powiedzieć Twój samochód i jest to poważny komunikat, umów się na wizytę jak najszybciej i określ do kiedy auto powinno być wydane, abyś zdążył na wakacje.

Płyny

Warto sprawdzić przed trasą, czy nie ma żadnych wycieków pod samochodem. Nawet jeśli zawsze jest „sucho” na parkingu, to mimo wszystko pod maskę zajrzeć trzeba. Czy oleju silnikowego jest tyle ile zaleca producent? W dużym fiacie olej sprawdzało się rano i miało go być między minimum a maksimum. Teraz niektórych może zdziwić, że gdy samochód postoi, to oleju jest za dużo. Mało kto jednak sprawdza jego poziom w takich warunkach, jakie zaleca producent. Olej w silniku jest potrzebny w czasie jego pracy, czyli kiedy jest ciepły. Musi być go tyle, aby wystarczyło go we wszystkich zakamarkach. Dlatego najlepiej jest odpalić samochód na kilka minut, wyłączyć i odczekać 10-15 sekund, wtedy sprawdzić jaki jest faktyczny stan oleju i czy już mieści się między minimum a maksimum.

Bardzo ważny jest też płyn hamulcowy i chłodzący. Jeśli jedziemy w góry, samochód może odmówić nam posłuszeństwa, gdy płyny się zagotują. Nikomu nie życzę ani dymu spod maski i fontanny wrzątku, ani miękkiego hamulca, który ani trochę nie zatrzymuje rozpędzonego samochodu.

Amortyzatory i zawieszenie

Najbezpieczniej będzie znaleźć jakąś porządnie dziurawą drogę, po której można będzie przejechać się kilka razy. Wystarczy posłuchać, czy nic nam nie stuka, puka, skrzypi, trzeszczy. Jeśli już usłyszymy jakiś niepokojący dźwięk, spróbujmy go zlokalizować, czy jest gdzieś z przodu, czy bardziej w bagażniku, z lewej strony, czy gdzieś pod naszymi nogami. Możliwe, że dźwięk występuje tylko przy jakiejś prędkości, albo przy najechaniu w jakiś specjalny sposób na przeszkodę. Wszystkie takie wskazówki mogą być bardzo cenne przy ewentualnej kontroli mechanika.

Hamulce, koła, geometria

Wszystkiego samemu nie da się sprawdzić ale wiele usterek można zauważyć w czasie zwykłej jazdy. Pierwsze co powinno nas zaniepokoić, to gdy samochód skręca mimo że droga jest prosta. Auto może ściągać na jedną ze stron w czasie jazdy ale i też w czasie hamowania- to może już wymagać bardziej szczegółowej analizy, bo to są dwie różne usterki. W warunkach domowych możemy ustalić, czy w czasie hamowania nie wydobywają się jakieś niepokojące dźwięki, czy przy agresywnym zatrzymywaniu, auto potrafi zareagować natychmiast, czy hamulec ręczny wystarczająco dobrze trzyma pojazd na wzniesieniu i czy ciśnienie w oponach jest takie same we wszystkich kołach (nie wspominając już o tym, czy nie jest za małe lub za duże). Warto upewnić się, że wszystkie śruby dobrze trzymają koła na miejscu i że mamy koło zapasowe na wypadek złapania tzw. gumy.

Oświetlenie

Pomijając już, że za oświetlenie najłatwiej dostać mandat, to przede wszystkim najszybciej można je sprawdzić i naprawić, nawet we własnym zakresie, a wtedy podróż będzie już bezpieczniejsza i przyjemniejsza. Ważne jest aby lampy świeciły równo, z podobną mocą i w odpowiednim kierunku. Łatwo to sprawdzić obserwując łuną światła na ścianie. Może być tak, że jedna lampa świeci wyżej od drugiej, lub nie pali się w ogóle. Nie od razu trzeba wymieniać całą lampę- często sama żarówka H7 załatwi sprawę. Chyba, że masz xenon albo ledy… wtedy masz już problem 😉
Podobnie można sprawdzić oświetlenie STOP. Nie trzeba już angażować żony, aby stała i krzyczała „ale teraz wciskasz stop, czy nie wciskasz?”. Stojąc przy ścianie, wystarczy obserwować w lusterkach czy pojawia się za nami czerwona poświata.

Wycieraczki, spryskiwacze, klimatyzacja

Polska, to nie Wyspy Kanaryjskie i pogodę mamy zmienną. Zwłaszcza latem. Warto więc przygotować się na wszystkie warunki pogodowe- zarówno upał jak i ulewę. Każdy może sprawdzić, czy pióra wycieraczek są w dobrej kondycji i nie wymaga to specjalnego szkolenia 🙂 warto to sprawdzić zanim nas złapie burza w czasie drogi. Tak samo łatwo sprawdza się spryskiwacze. Wystarczy zaobserwować, czy strumień płynu do szyb nie wylatuje gdzieś poza obrys auta, bo wtedy prędzej się spocimy niż zobaczymy coś przez okno.