MINI Challenge tor Słomczyn

Mini Morris MINI R50
Było gorąco, było zaskakująco, były sukcesy i  były porażki. Puchar MINI w Słomczynie to z pewnością wyścig, który zapadnie w pamięci. Zgłoszenia na MINI Challenge napływały do ostatniej chwili i koniec końców uzbierało się całkiem sporo uczestników. Pod wynajem daliśmy już nie jedno, a aż 4 MINI: R50 niemodyfikowane, nasze słynne karbonowe MINI, R53 220 KM i R53 o mocy 194 koni, ale za to ze szperą i slickiem.

Wczesnym rankiem ruszyła rejestracja uczestników, przyklejanie numerów startowych, mocowanie chipów, zmiana kół… i zaczęło się zapoznanie. Początkowo ciężko było się w tym połapać, bo trzeba było trzykrotnie przejechać trasę. Gubiące było to, że startowało się w jednym miejscu, a pętla pomiaru czasu czytała chip trochę dalej, dlatego właśnie trzeba było mocno się skupić nie tylko na technice jazdy, na czasie, ale też na ilości okrążeń… niektórym było łatwiej, gdy liczyli ile razy przejechali pod pętlą, inni liczyli ile razy mijali miejsce startu- każdy sobie z tym poradził po swojemu i gdy doszło do przejazdów mierzonych, nikt się nie pomylił 😉

 

Kto przyjechał na MINI Challenge?

Mimo, że uczestników było całkiem sporo, to ciągle jeszcze napływały do nas informacje, że dowiedzieliście się zbyt późno o wyścigach i nie zdążyliście się przygotować i zarejestrować. Fajnie, że niektórzy odwiedzili nas, chociażby po to by pogadać, zajrzeć pod maskę, usiąść przez chwilę w sportowym MINI. Wasz doping dodał nam wszystkim niezłego powera! Wielkie dzięki!

uczestniczy MINI Challenge PL

Na III eliminacji MINI Challenge odwiedziło nas aż trzech Mistrzów Polski! Robert Steć i Sebastian Fołta walczyli na dziesiąte sekundy w klasie FLOW w niemodyfikowanym MINI R50… i bawili się przednio! Starzy wyjadacze, faceci, którzy zjedli zęby na gokartach i w Formule, jeździli cywilnym MINI i mieli ogromną radochę 🙂

Kolejny Mistrz Polski- Tomek Strozik, jeździł naszym karbonowym, mocno zmodyfikowanym R50. 30 lat doświadczenia na torze, opanowanie i konsekwencja sprawiły, że nasze MINI zajęło 3 miejsce w generalce (na 80 aut). To pierwszy raz w historii wyścigów amatorskich, kiedy wolnossące 1.6 zdobywa takie wyróżnienie!

Tego jeszcze nie było, żeby tak mały silnik osiągnął tak wiele. Trzecie miejsce na 80 aut to dla nas spory sukces. Udowodniliśmy, że potrafimy budować świetne wyścigówki, które nie boją się wygrywać!

Cieszymy się, że w tym całym zamieszaniu, adrenalinie wyciekającej razem z potem przy odczuwalnej temperaturze 40 stopni, byliśmy razem! Sporo rozmawialiśmy o naszych doświadczeniach, spostrzeżeniach, wyłapywaliśmy sobie nawzajem błędy i szukaliśmy rozwiązań, aby KAŻDY poprawił się chociaż trochę. Aby każdy mógł powiedzieć: ten przejazd wyszedł mi najlepiej i cieszę się, że tak się poprawiłem. Wsparcie, wskazówki, pomoc, rywalizacja z czasem i swoimi słabościami a nie z ludźmi…. to nadaje magii tym wyścigom. Ten kto przyjechał, ten wie 😉

Co można było wygrać?

Tym razem w klasach, w których uzbierało się co najmniej 4 zawodników można było wygrać torbę MINI Challenge z niespodziankami: pyszne krówki, wlepki z naszym logo, samoprzylepna podkładka pod telefon oraz szampon do mycia auta. Jak zawsze u nas: połączenie gadżetów z praktycznymi nagrodami.

kto wygrał MINI Challenge PL

Kto wygrał? Oto lista wyników:

MINI CLASSIC

  1. Frank Szymon
  2. Pacewicz Waldemar

MINI Cooper S

  1. Yniak August

MINI Flow

  1. Fołta Sebastian
  2. Steć Robert
  3. Riemer Jacek

MINI Proto

  1. Kaczmarek Andrzej
  2. Wasielewski Krzysztof
  3. Podoba Piotr
  4. Kaczmarek Filip
  5. Czajkowski Waldek

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *